Serwis korporacyjny
 APA Group  

Artykuły

Kryzys żywnościowy. Czy rolnictwo bez technologii ma szansę rozwoju?

Wojna, sytuacja gospodarcza po pandemii i problem z dostępem do surowców wyolbrzymiły nowe-stare problemy. Trzeba je rozwiązać, bo na szali jest nie ludzki komfort, ale życie. Kryzys żywnościowy zbliża się dużymi krokami. Czy jeszcze da się go zatrzymać? I jaką rolę mogą w tym odegrać nowe technologie, wdrażane we współczesnym rolnictwie? 

Czy światu grozi już dziś kryzys żywieniowy? 

Braki surowców takich jak drewno czy stal to nie jedyne, z czym musi się borykać świat po pandemii COVID-19. Dużo bardziej palącym problemem są braki żywnościowe, które grożą wielu regionom, szczególnie tym najbiedniejszym. Te są dodatkowo wzmagane przez kryzys klimatyczny, który prowadzi między innymi do zmniejszonej z roku na rok ilości plonów i do zwiększenia kosztów produkcji. 

Światowy Program Żywnościowy Narodów Zjednoczonych (WFP) ostrzega przed brakiem wyżywienia dla milionów ludzi z powodu wzrostu cen. Dane mówią zresztą same za siebie, bo w 2020 roku z powodu głodu cierpiało 20 mln osób więcej niż rok wcześniej

Trudno też nie wspomnieć o tym, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, a ONZ oficjalnie mówi o tym, że wojna w Ukrainie, czyli w państwie, który jest jednym z największych eksporterów zboża na świecie, dodatkowo pogłębi już zaistniałą sytuację. Bank Światowy podaje, że niektóre kraje europejskie, bliskowschodnie, afrykańskie i azjatyckie pozyskują z Ukrainy i Rosji nawet kilkadziesiąt procent ogólnego zapotrzebowania krajowego na pszenicę

Niektóre z państw rozwijających się są silnie uzależnione od Rosji i Ukrainy, jeżeli chodzi o zaopatrzenie w żywność. Na grafice widać eksport towarów z Ukrainy i Rosji w stosunku procentowym do eksportu światowego. [World Bank Group]

Jak apeluje António Guterres, Sekretarz Generalny ONZ: Coraz wyraźniej widać, że jeśli natychmiast nie zaczniemy działać, wkrótce nadejdzie kryzys żywieniowy, który może mieć długotrwały wpływ na setki milionów dzieci i dorosłych. (…) Nawet w krajach, w których żywności nie brakuje, istnieje ryzyko zerwania łańcucha dostaw.  

Z „Globalnego raportu o kryzysach żywnościowych”, stworzonego przez Global Network Against Food Crises, wynika natomiast, że co najmniej 155 milionów ludzi w 55 krajach i terytoriach jest zagrożonych brakiem bezpieczeństwa żywnościowego. Szczególnie zagrożone są takie kraje jak Liban, Syria, Jemen, Demokratyczna Republika Konga czy Afganistan. 

Co pozostaje? Poszukiwanie nowych rozwiązań, które pomogą zniwelować ogromny problem dotyczący podstawowej ludzkiej potrzeby. 

Smart rolnictwo w praktyce 

Najpierw był rolnik z sierpem, potem rolnik-kierowca wspomagający się traktorem. A kim jest osoba, która uprawia rolę w XXI wieku? Można powiedzieć, że częściowo użytkownikiem smart technologii. Rolnictwo cyfrowe korzysta z takich nowoczesnych rozwiązań jak roboty, drony, systemy automatyczne, czujniki i satelity. Smart uprawy mają bazować na gromadzeniu szczegółowych danych, które następnie są wykorzystywane do efektywnego planowania pracy i zasobów. 

Brzmi jak odległa rzeczywistość? To już się dzieje. Na przykład we Francji, gdzie ponad 250 rolniczych startupów promuje dziś trend “Agri-tech”. To specjalnie opracowana metoda łącząca ze sobą specjalistyczne oprogramowanie sterowane z poziomu smartfona, sztuczną inteligencję (AI), autonomiczne ciągniki, drony czy satelity GPS. Taka agrotechnika jest rozwijana z myślą o zmniejszeniu strat, ochronie środowiska i lepszemu dopasowaniu się do potrzeb konsumenta. 

Podobne rozwiązania są testowane w podparyskim stowarzyszeniu Ferme Digitale oraz w spółdzielni InVivo, zrzeszającej około 3 tysiące firm rolniczych z całej Francji. Opracowane przez tę ostatnią organizację oprogramowanie o nazwie Smag obejmuje swoim zasięgiem już 10 milionów hektarów terenów uprawnych

Korzystanie z danych 

Rolnictwo europejskie działa dziś na bazie dwóch strategii: proponowanej przez Komisję Europejską oraz promowanej w ramach projektu Farm to Fork. Obydwie podkreślają konieczność masowego gromadzenia i udostępniania danych na temat hodowli i uprawy w UE. 

Celem jest stworzenie spójnej sieci danych, sprzyjającej zrównoważonemu rolnictwu i pozwalającej monitorować wydajność prac rolniczych. W 2018 roku dziewięć organizacji i stowarzyszeń rolno-spożywczych podpisało w tej sprawie przełomowy Kodeks postępowania UE.

Jak taki system sprawdza się w praktyce? Na przykładzie sektora mleczarskiego widać już, że wykorzystanie danych pomaga w zmniejszaniu emisji CO2 i optymalizacji gospodarstwa. Hodowcy mogą gromadzić wiarygodne dane na temat ilości mleka, wielkości stada i bieżącego zużycia paszy. W ten sposób identyfikują obszary, które da się ulepszyć

Obraz z satelitów

Niektóre europejskie kraje, takie jak Włochy, Hiszpania czy Belgia, korzystają już z najbardziej nowoczesnych metod monitorowania rolnictwa. Współpracujące z Europejską Agencją Kosmiczną satelity Sentinel 1 i 2, dostarczają stałych i precyzyjnych obrazów działek rolnych. 

Udostępniane na zasadach open access zdjęcia zawierają dokładne informacje o rodzaju upraw i wielkości działek. Na tej podstawie da się również określić, które grunty są w ogóle niewykorzystywane. Dzięki temu decydenci mogą planować programy pomocowe z myślą o aktywizowaniu obszarów z największym potencjałem.  

Drony rolnicze 

Bezzałogowe statki powietrzne rewolucjonizują rolnictwo. Na przykład we Francji drony UAV są wykorzystywane do rozpylania na polach uprawnych pestycydów. 

Urządzenia szczególnie dobrze sprawdzają się na terenach trudno dostępnych, np. o dużym nachyleniu powyżej 30% (co jest powszechne np. w Alzacji). W dodatku działają na tyle precyzyjnie, że środek fitosanitarny jest podawany dokładnie w tym miejscu, gdzie jest to potrzebne, a nie “na zapas”

Drony, które są wyposażone w kamery ułatwiają ponadto monitorowanie i liczenie zwierząt gospodarskich. 

Roboty do odchwaszczania 

Ręczne pielenie wiąże się z ogromną pracą i kosztami. Około jednej trzeciej czasu pracy ogrodnika rynkowego trzeba poświęcić wyłącznie na tę czynność, a wciąż brakuje rąk do pracy. Nowe technologie pozwalają to zmienić, odciążając siłę roboczą. 

Dziś nie da się całkiem odejść od pestycydów, ale można je ograniczać poprzez działania prewencyjne, a konkretnie przez mechaniczne pozbywanie się chwastów. Takie możliwości dają roboty odchwaszczające, które już teraz są testowane między innymi we francuskich winnicach. 

Na przykład niewielkich rozmiarów robot elektryczny OZ, wyprodukowany przez Naïo Technologie, rewelacyjnie sprawdza się jako “agrarny pomocnik”. Urządzenie wykorzystuje system GPS do sprawnego poruszania się w rzędach. Z kolei system kamer i laserów pomaga mu odróżniać, co jest chwastem, a co plonem. 

Inne rozwiązanie z zakresu robotyki rolniczej, to robot Toutilo marki Touti Terre. Prawdziwe wsparcie dla rolników, którzy na co dzień muszą wykonywać prace w bardzo uciążliwej naprzemiennej pozycji klęcząco-stojącej. Na jeździku można wygodnie stanąć i poruszać się między rzędami warzyw i owoców. Czas pracy poświęcony na pielenie skraca się aż o 20 procent

Zautomatyzowane szklarnie cyrkularne

Samowystarczalna, w pełni zautomatyzowana farma w centrum miasta, w dodatku realizująca założenia obiegu zamkniętego? To nie mrzonka, tylko rzeczywistość w stolicy Belgii. To właśnie tam znajduje się największa w Europie, bo licząca sobie ponad 4 tys. metrów kwadratowych, miejska farma na dachu, na której uprawiane są warzywa i hodowane są ryby. 

Na szczycie hali spożywczej Foodmet znajdują się otwarte grządki, ale także zarządzane automatycznie szklarnie. Energia wykorzystywana przez farmę pochodzi głównie z energii traconej przez budynek oraz z paneli słonecznych. Moc “tracona” w chłodniach Foodmetu jest odzyskiwana za pomocą pompy ciepła. 

Ale to nie wszystko. Odchody hodowlanych na farmie ryb są używane do odżywiania roślin. Biofiltry oczyszczają produkty przemiany materii i przekształcają je w azotany, które znakomicie “dokarmiają” warzywa. 

Założyciel firmy BIGH (Building Integrated Greenhouses), Steven Beckers, planuje wdrożyć tego typu projekt także w innych europejskich miastach. Najbliższe realizacje? Paryż i okolice

Jedzenie “alternatywne” 

W częściowym zażegnaniu kryzysu związanego z niedostatecznym dostępem do takich zasobów jak mięso może pomóc biotechnologia. Najnowsze osiągnięcia tej dziedziny to na przykład mięso syntetyczne wytwarzane w 100 procentach warunkach laboratoryjnych lub będące efektem przetworzenia innych komponentów pochodzenia roślinnego. Takie mięso-niemięso na podobne właściwości odżywcze do swojego “normalnego” odpowiednika. 

Warto również wspomnieć o innych przełomach. Na przykład firma Abrorea testuje dziś rośliny stworzone z “bionicznych liści”, które mają zdolność wyrastania i rozwijania się nawet w bardzo niekorzystnych warunkach glebowych. Tak jak naturalni przedstawiciele, sztuczne rośliny pochłaniają CO2 i wytwarzają tlen, a poza tym wydają jadalne i pożywne składniki

Zatrzymać kryzys

Opisane tutaj rozwiązania technologiczne to zaledwie preludium do tego, co trzeba zrobić, by zahamować, a w dłuższej perspektywie zniwelować kryzys żywnościowy na świecie. 

Przed decydentami mnóstwo wyzwań. Nie chodzi jedynie o dostęp do surowców i do technologii, ale także do infrastruktury i wiedzy. Oraz o to, by zredukować różnice dzielące kontynenty oraz wschód i zachód Europy. To zadania na dziesięciolecia. 

Technologie mogą wyeliminować te ograniczenia, które są składowymi obecnych kryzysów. Rozwiązują takie kwestie jak niedobór siły roboczej czy niskiej jakości i niezbyt obfite plony. A przede wszystkim, pozwalają podejmować decyzje długoterminowe. 

1 Gwiazda2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (oddanych głosów: 3 średnia: 5,00 z 5)
Loading...


Zobacz również