Serwis korporacyjny APA Group  

Artykuły

Jak unowocześniać fabryki XXI wieku – IV Forum Nowoczesnej Produkcji

W dniach 8-9 listopada 2017 r. w Hotelu Sheraton odbyło się IV Forum Nowoczesnej Produkcji. Nie mogło na nim zabraknąć APA Group. Prezes Zarządu Artur Pollak wypowiadał się w dwóch panelach dyskusyjnych, w których towarzyszyli mu specjaliści z zakresu automatyzowania pracy w fabrykach. Rozmawiano między innymi o konieczności wprowadzania innowacyjnych rozwiązań, zmianach w oczekiwaniach konsumentów, warunkach na rynku pracy oraz o tym, czy wprowadzenie robotów stanowi dla nas zagrożenie.

Jak się okazuje, nawet urządzenia fabryczne pochodzące z lat 90. posiadają zdolność zapisu danych pozyskanych w czasie ich działania. Niestety wiele firm, obawiając się przetwarzania tak wielkich zasobów informacji, do dziś pomija ten ważny element. A szkoda, bo można w ten sposób wyciągnąć wnioski na temat możliwych oszczędności i zwiększenia efektywności pracy.

Sposoby na to, aby usprawnić automatyzację i analizę danych są dwa. Gdy mówimy o „starej” fabryce, w której nie ma w pełni funkcjonalnych rozwiązań, nic nie stoi na przeszkodzie, by zapewnić odpowiednie wdrożenia systemowe. Można dostosować starsze podzespoły tak, by nie tylko zbierały dane, ale też przechowywały je i umożliwiały ich analizę. Wyjście z greenfieldu, czyli miejsca, które nie posiada jeszcze infrastruktury, jest oczywiście prostsze. Można wówczas wdrożyć systemy całkowicie od nowa.

Jak unowocześnić produkcję? To pytanie zadawali sobie uczestnicy IV Forum Nowoczesnej Produkcji.
Jak unowocześnić produkcję? To pytanie zadawali sobie uczestnicy IV Forum Nowoczesnej Produkcji.

Czy Industry 4.0 jest niezbędnym standardem?

Oszczędność płynąca z automatyzacji fabryk jest oczywista. Raz wydane pieniądze zwracają się bardzo szybko. Na Forum padł przykład firmy z branży chemicznej, której straty sięgały ponad 40 milionów rocznie. Po wdrożeniu systemu wartego nieco ponad milion złotych straty zostały wyeliminowane. To konkretne liczby, które świadczą o tym, że unowocześnianie po prostu się opłaca.

Kolejną, równie ważną kwestią, jest możliwość odpowiadania na stale zmieniające się potrzeby rynku. Jak podkreślił Tomasz Haiduk z Siemens Polska, niskie koszty produkcji i tania siła robocza odchodzą do lamusa. Coraz bardziej wymagający klient, oczekuje nie tylko szybkiego wykonania zamówienia, ale także produktu „na miarę”. Jak sprawić, by z taśmy w fabryce zjeżdżały różne modele aut o wielu wariantach wyposażenia, i aby proces ten nie trwał za długo? Właśnie dzięki automatyzacji produkcji.

Trzeba pamiętać, że dzisiejszy rynek pracy jest otwarty dla pracowników, ale może stwarzać wyjątkowe trudności pracodawcy. Jak słusznie zauważył Wojciech Klimek, Członek Zarządu Fakro, emigracja drastycznie zmniejszyła dostępność fachowców w grupie wiekowej 25-35 lat. Zatrudnianie cudzoziemców stwarza bariery językowe. Tu z pomocą także przychodzą inteligentne rozwiązania, na przykład ułatwiający komunikację automatyczny tłumacz.

Prezes APA Group Artur Pollak (z lewej) i towarzyszący prelegenci.
Prezes APA Group Artur Pollak (z lewej) i towarzyszący prelegenci.

Skoro jest tyle plusów, co nas blokuje?

Paradoksalnie, im większa i bardziej zasobna firma, tym czasem trudniej wprowadzić w niej zmiany. Struktura hierarchiczna nie ułatwia procesu decyzyjnego dotyczącego wdrażania innowacyjnych systemów, czy wprowadzania nowoczesnych urządzeń. W nowych, często mniejszych firmach, które należą do młodych ludzi, decyzje zapadają szybciej. Większa jest też otwartość na zmiany.

Skąd w ogóle zamykanie się na trend Industry 4.0? Część osób obawia się kosztów, które będą musiały ponieść przy wdrożeniu zmian. Jeśli nie myśli się perspektywicznie (a dopiero wtedy widać, że wydatek wróci się z nawiązką), trudniej jest odblokować budżety na innowacje.

Jak zauważył Artur Pollak, wiele osób na myśl o robotach usprawniających działanie fabryk, obawia się zwolnień. W tym momencie rozwoju technologicznego, na jakim się znajdujemy, jest to całkiem niesłuszne. Obecnie na jednego robota przypada dwóch pracowników. Poza tym, warto zauważyć, że roboty będą nas odciążać od najgorszych, mechanicznych czynności, przy których tracimy najwięcej czasu i zdrowia (dźwigania i pracy w szkodliwych warunkach). Ludzie, mający więcej mocy przerobowych, dzięki wsparciu maszyn, będą mogli piąć się na wyższe stanowiska i przeznaczyć czas na zadania naprawdę istotne. Jaki z tego wniosek? Roboty pomogą, ale człowiek nadal pozostanie niezastąpiony.

Oszczędność płynąca z automatyzacji fabryk jest oczywista

Case Studies

Często wprowadzenie innowacji nie jest wysoko na liście priorytetów zarządu. Wiele osób woli oddelegować pracownika do bardziej prozaicznych zadań, niż analizy możliwości rozwoju. Całkiem niesłusznie zamyka się w ten sposób nie tylko drogę do oszczędności, ale też konkurencyjności.

Co może zachęcić przedsiębiorców do zmian?

Wprowadzanie modernizacji w fabrykach zaczyna się od zmiany myślenia. Wiele osób obawia się, że poniesie niepotrzebne koszty, nie zyskując w ten sposób nic. Decyzję o wprowadzeniu nowych systemów zbierających i analizujących Big Data, czy wspieraniu ludzi robotami, łatwiej podjąć, gdy spojrzy się na konkrety. Artur Pollak przytoczył przykład centrum handlowego, któremu zależało na zmniejszeniu wydatków na prąd. Dzięki systemowi Vision BMS by APA Group, udało się je obniżyć o 2/5 i do dziś, przez 6 lat, nowe normy nie zostały przekroczone.

Mobilizujące może być także spojrzenie na potrzeby klienta, od którego przecież cały biznes zależy. Konsument ma coraz większy wpływ na finalny produkt, i aby odpowiedzieć na jego wymagania od razu, trzeba reagować szybko. Planowanie strategiczne staje się mniej ważne na korzyść proaktywnego działania, a to właśnie umożliwia automatyzacja.

Stoisko APA Group na IV Forum Nowoczesnej Produkcji.
Stoisko APA Group na IV Forum Nowoczesnej Produkcji.

Warto także spojrzeć na plusy automatyzacji z perspektywy pracowników niższego szczebla. Oni także obawiają się zmian. Boją się, że nowe podzespoły będą trudne w obsłudze, a roboty odbiorą im pracę. Jeśli osoby na wyższych stanowiskach przekonają zespół, że samo zaprogramowanie robota jest niezwykle proste, a urządzenia nie są w stanie zastąpić ludzi, obawy powinny minąć.

Jak podsumował rozmowy Artur Pollak, automatyzacja jest nieuchronna, a rzeczywistość w naturalny sposób zmierza do rozwiązań z filmu „Łowca Androidów” (1982). Przedstawiono w nim rok 2019 i roboty stworzone przez ludzi do wykonywania niebezpiecznych zadań. Różnicą jest to, że współczesne roboty nie są zdolne do buntu, a będą po prostu odciążać nas od wyczerpującej i szkodliwej pracy.

1 Gwiazda2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (Brak ocen)
Loading...

Jedna odpowiedź do “Jak unowocześniać fabryki XXI wieku – IV Forum Nowoczesnej Produkcji”

  1. Rzeczywiście w latach 80 wizja XXI może wyglądać jak apokalipsa wywołana przez bunt maszyn, a tak naprawdę wszystkie działania dotyczące robotyki czy automatyzacji produkcji mają na celu usprawnić cały proces i wygenerować oszczędności. Dzięki takim firmom jak np Queris, które produkują systemy MES jesteśmy w stanie monitorować przebieg zleceń, mieć nadzór nad wydajnością procesów, czy np. kontrolować stan zużycia maszyn. Kiedyś musiałoby nad tymi procesami czuwać kilku inżynierów, dzis możemy powierzyć to jednej osobie, która potrafi wyciągnąc odpowiednie dane z systemu 🙂

Dodaj komentarz

Zobacz również