Serwis korporacyjny APA Group  

Industry 4.O

Jak człowiek współpracuje z robotem – innowacyjne badania naukowców ze Śląska

Wydział Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego oraz Wydział Bioinżynierii Politechniki Śląskiej połączyły siły, by pod okiem dr Anity Pollak oraz specjalistów z APA Group przeprowadzić badanie dotyczące relacji człowieka z robotem w miejscu pracy. Problem stosunku ludzi do takiej formy współpracy to fascynujący obszar psychologii pracy, którym naukowcy zajmują się coraz chętniej w obliczu dynamicznego rozwoju automatyzacji i robotyki. 

Problemami relacji człowieka z robotem psychologia zajmuje się od niedawna, bo od zaledwie 15 lat. Jednak w czasie, gdy automatyzacja i robotyka wkracza w niemal każdy obszar naszego życia, warto poświęcić więcej uwagi człowiekowi, jego lękom, obawom i wyobrażeniom. Dlaczego? – Z doświadczeń firm, które tworzą stanowiska z robotami współpracującymi z ludźmi, wynika, że pracownicy nie zawsze je akceptują. Często kiedy takie stanowiska powstają, ludzie je niszczą, serwis musi przyjeżdżać i naprawiać roboty po awariach. Widać na nich uszkodzenia mechaniczne, bo pracownik np. źle podał robotowi materiał. Być może to kwestia nieumiejętności pracy człowieka z robotem, nieprzystosowania do takiego środowiska albo też… sprzeciwu wobec pracy z maszyną – mówi dr Anita Pollak, adiunkt w Katedrze Psychologii Pracy i Organizacji UŚ. 

Cel - zbadanie relacji

Twórcy badania w pierwszej kolejności chcieli zobaczyć, w jaki sposób badane osoby będą współpracować z robotem, by wyciągnąć wnioski dla firm dostarczających roboty. – Na podstawie wyników badań chcemy przygotować zalecenia, jak wprowadzać te roboty do zakładów pracy, jak dobrze przygotować do współpracy z nimi pracowników. Celem naszego badania było też sprawdzenie, czy poczucie sensu współpracy z robotem ma wpływ na doświadczanie stresu, przeżywane emocje i wydajność pracy – mówi dr Pollak. Uczestników rekrutowano za pośrednictwem strony internetowej, a jedynym warunkiem udziału w badaniu był wiek: 19-28 lat. Naukowcom udało się objąć badaniem grupę 49 młodych osób, które mają wspólne doświadczenia z technologią czyli od początku funkcjonują w świecie, w którym nowoczesne rozwiązania są normą. Wśród badanych byli młodzi architekci, automatycy, psychologowie, studenci i debiutanci na rynku pracy. Żadna z badanych osób nie pracowała wcześniej na stanowisku z robotem współpracującym czyli takim, który nie działa samodzielnie, lecz w kooperacji z człowiekiem. 
Robot KUKA w pełnej okazałości.

Czujniki i zróżnicowane zadania 

Na początku uczestnicy zostali poinformowani, że badanie dotyczy postępującej automatyzacji i będzie związane z testowaniem nowych form współpracy. Badani otrzymali czujniki, które mierzyły ich tętno oraz odruch skórno-galwaniczny skóry. Dzięki tym technikom naukowcy otrzymywali informacje o poziomie stresu i emocjach przeżywanych na poszczególnych etapach badania. W pierwszym zadaniu uczestnicy rozwiązywali 5 testów, po czym wykonywali zadanie na czas, którego celem było zbadanie zdolności poznawczych badanej osoby. Po wykonaniu zadania uczestnicy otrzymywali informację o tym, że ich główne zadanie będzie polegało na współpracy z robotem. Przed przejściem do laboratorium badani wypełniali też kwestionariusz. Naukowcy mogli uzyskać w ten sposób odpowiedzi na pytania o samopoczucie przed pracą z robotem, nastawienie do takiej współpracy, zaangażowanie i wyobrażenia badanych. Następnie uczestnicy przechodzili do laboratorium, gdzie czekał na nich robot współpracujący, powszechnie używany w różnych branżach jako niezwykle precyzyjne wsparcie pracownika. 
Na zdjęciu: Barbara Kożusznik, Profesor dr hab., Kierownik Zakładu Psychologii Pracy i Organizacji Uniwersytetu Śląskiego, President International Association of Applied Psychology, Division 1 oraz Mateusz Paliga, Asystent w Zakładzie Psychologii Pracy i Organizacji, Uniwersytetu Śląskiego.

Badanie z rzeczywistym robotem

Wcześniej podejmowano już próby przeprowadzenia badania na symulacji stanowiska pracy z robotem. Używano jednak wówczas ramienia robota wydrukowanego na drukarce 3D i wyposażonego w specjalne siłowniki. Tymczasem pomysłodawcom ze Śląska zależało na tym, by przeprowadzić badanie na rzeczywistym robocie. Z pomocą przyszła firma KUKA, która do celów badawczych przysłała swojego robota współpracującego - LBR iiwa 7 R800. Ramię robota jest czułe na całej powierzchni, reaguje na każdy dotyk, a dzięki czujnikom wie w jakiej odległości znajduje się człowiek i jakie ruchy wykonuje. Poza tym robot współpracujący jest aktywny, opiera się nawet silnemu naciskowi czy popychaniu i świetnie się kalibruje, co daje mu ogromne możliwości na stanowisku pracy. Poza tym robot pracuje z precyzją, której nie osiągnie żaden człowiek, nawet we współpracy z innymi ludźmi. Dzięki wykorzystaniu prawdziwego robota można było odtworzyć rzeczywistą sytuację pracy w dwóch trybach pracy maszyny: manualnym (człowiek dostosowuje pracę robota do swoich możliwości, uruchamiając i wyłączając go kiedy chce) i automatycznym (robot pracuje cały czas, a człowiek musi dostosować się do jego trybu pracy).

Czy robot ogranicza ludzkie błędy?

Pracodawcy, by zweryfikować czy dany pracownik może odpowiedzialnie wykonywać swoje zadania sprawdzają na przykład, czy nie zażywał alkoholu lub substancji psychoaktywnych. A przecież ogromnym problemem w wielu zawodach jest zjawisko zmęczenia. Wiemy jak zmęczenie działa na przykład na zdolność kierowania pojazdami, a często nie myślimy o niej w kontekście bezpieczeństwa pracy, szczególnie tej na odpowiedzialnych stanowiskach. Zadanie, jakie czekało na uczestników badania nie dotyczyło skomplikowanej pracy na taśmie produkcyjnej czy sytuacji z fabryki samochodów, gdzie praca z robotem to już niemal chleb powszedni. Badacze postawili na branżę medyczną i dali uczestnikom jedno z podstawowych zadań, jakie wykonują pielęgniarki w szpitalu, czyli wyłożenie leków oraz rozdysponowanie ich do kubeczków odpowiadającym poszczególnym pacjentom według rozpiski. – W instrukcji podawanej uczestnikom badania, zaznaczyliśmy, że w pracy pielęgniarki zdarzają się momenty silnego zmęczenia, które może powodować błędy np. w postaci pomylenia leków dla pacjenta. Uczestnicy badania, mimo iż to nie było wymagane w instrukcji, w większości wczuwali się w rolę przemęczonej pielęgniarki. W ramach badania chcieliśmy przetestować to, jak osoby pracują nad tak prostym zadaniem, jak reagują na obecność robota, czy pojawiają się błędy i czy współpraca człowieka z robotem może przydać się w takich miejscach jak szpitale – wyjaśnia dr Anita Pollak. 
Cytat
Badani w większości woleli pracę, gdy musieli dostosować się do robota. W trybie automatycznym ludzie odczuwają mniejszy stres, bo wiedzą, że dzięki maszynie ryzyko błędu jest mniejsze.

Strach można przezwyciężyć

Chociaż pełne wyniki badań będą znane we wrześniu tego roku, pewne obserwacje i wnioski były widoczne już w trakcie badania. Jak zauważyli naukowcy na podstawie pomiarów tętna, poziom stresu u badanych rósł wraz z informacją o tym, że ich zadaniem będzie praca z robotem. Podobnie było już w trakcie wykonywania czynności, które było w gruncie rzeczy dość proste. Stres wywoływała zatem już sama wizja pracy z robotem, a nie tylko jego obecność. Takie zjawisko możemy z dużym prawdopodobieństwem przypisać brakowi doświadczenia w obcowaniu z nowoczesnymi robotami, a stres traktować jako naturalny efekt podejmowania się zupełnie nowego, związanego z innowacyjną technologią zadania. Wszystko, co nowe i nieznane może budzić w nas lęk, jednak możliwości poznawcze, jakimi dysponujemy pomagają nam dość szybko adaptować się do nowych warunków. Co ciekawe, uczestnicy pracowali z robotem na zmianę w trybie manualnym oraz automatycznym. I chociaż mogłoby się wydawać, że bardziej do gustu przypadnie im praca w trybie manualnym, w którym sami decydują kiedy aktywować robota, większość wolała pracę w trybie automatycznym. – Badani w większości woleli pracę, gdy to oni musieli dostosować się do robota, a nie na odwrót. Literatura fachowa tłumaczy to zjawisko zmniejszeniem obciążenia psychicznego, które w tym zawodzie jest ogromne. W trybie automatycznym ludziom pracuje się przyjemniej, odczuwają mniejszy stres, bo wiedzą, że dzięki maszynie ryzyko błędu jest mniejsze. Spodziewaliśmy się tego, że ludzie nie będą chcieli rezygnować ze swojej podmiotowości, że będą obawiali się robotów, które mogą ich zastąpić. A okazuje się, że jesteśmy świadomi tego, że automatyzacja daje nam po prostu większe bezpieczeństwo i że w codziennej pracy możemy polegać na robotach – mówi dr Anita Pollak. 

Potencjał na przyszłość 

Po pierwszym etapie badań nad relacjami ludźmi z robotami widać ogromny potencjał badawczy na przyszłość. – W kolejnym etapie chcemy badać relacje ludzi z robotami w warunkach autentycznej pracy czyli już w zakładach produkcyjnych. Mamy możliwość założenia człowiekowi różnych czujników, które wystarczą nam, żeby powiedzieć co się z nim dzieje, co przeżywa, a niekoniecznie musimy być przy nim fizycznie. W fabryce mamy też monitoring, dzięki któremu możemy analizować zachowanie człowieka we współpracy z robotem. To daje ogromne możliwości – zaznacza dr Anita Pollak i dodaje – Chcemy opracować sposoby wprowadzania pracowników we współpracę z robotami. Kwestią jest to jak komunikujemy to ludziom. Ważne jest przede wszystkim jak mówimy ludziom o tych zmianach i jak szkolimy, przygotowujemy ich do tej współpracy z robotami. Te badania mają szansę stać się ważną podstawą do szkoleń przygotowujących do pracy z robotami i szkoleń doskonalących pracę na stanowisku. Jedno jest pewne, im więcej badań przeprowadzimy w tym momencie, tym większą wiedzę będziemy mieć na późniejszym etapy rozwoju automatyki, kiedy możliwości robotów staną się jeszcze większe.Pełne wyniki badań będą znane już we wrześniu tego roku. Twórcy inicjatywy planują wydanie specjalnej publikacji, która w przyszłości może okazać się bezcenna w procesie tworzenia stanowisk pracy dla ludzi i robotów. Badania relacji człowieka z takimi maszynami pomogą opracowywać oferty specjalnych szkoleń przygotowujących ludzi do pracy z robotami współpracującymi.

Artykuł powstał na podstawie wywiadu przeprowadzonego z dr Anitą Pollak.

1 Gwiazda2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (oddanych głosów: 2 średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Dodaj komentarz

Zobacz również